SPONSORZY
PATRONAT MEDIALNY
Serwis o tematyce hokejowej. O hokeju z klasą!
PARTNERZY
Wszystko na temat sportu na Śląsku

Czytaj nasze wiadomości w CafeNews

LICZNIK OSÓB

6 osób online

Kanaďż˝ informacyjny RSS

Page Rank

Z liderem jak równy z równym


Podobnym do niedzielnego wynikiem zakończył się przełożony mecz 25.kolejki PLH pomiędzy Naprzodem Janów a Cracovią. Wykruszona kadra gospodarzy dzielnie stawiła czoła pełnemu składowi wicemistrzów Polski. Po niezwykle zaciętym spotkaniu krakowianie nie bez przeszkód lecz jednak z kompletem punktów odjechali do domu.


Zdziesiątkowana ostatnimi odejściami (ostanio M.Elżbieciak, Kurz, wcześniej Kulik i Zatko – przyp.red.), do tego bez chorego Sowińskiego i kontuzjowanego Ślusarczyka drużyna gospodarzy nie była w stanie przeciwstawić dziś Cracovii trzech pełnych piątek. Mimo to podopieczni Krzysztofa Kulawika kolejny już raz pokazali, że młoda drużyna z Janowa ambicją i wolą walki potrafi zdziałać wiele. – Zawodnicy powalczyli na 200%, kolejny już raz dali z siebie wszystko – mówił szkoleniowiec janowian. - Powtarzam się ale chcę podziękować tej grupie kibiców, która cały czas nas wspierała, dodając sił nawet zwłaszcza kiedy przegrywaliśmy – dodał trener.

Jak widać miejsce w tabeli czy kompletny skład to nie wszystko, o czym najlepiej świadczy przebieg dzisiejszego spotkania. – Janów jak na sytuację, w której znajduje się klub zagrał bardzo dobre spotkanie. Do tego bramkarz Naprzodu rozegrał dziś świetne spotkanie – powiedział po meczu trener przyjezdnych, Rudolf Rohacek.

Pierwsza, wyrównana tercja toczona była w szybkim tempie i na niespełna dwie minuty przed jej końcem wydawało się, że bramek w tym okresie gry nie zobaczymy. Jednak w 19.minucie szybko zagrany przez Grzegorza Pasiuta przed bramkę Naprzodu krążek tak niefortunnie trafił w łyżwę Michała Działo, że zmylił i obrońcę i Sebastiana Stańczyka strzegącego dziś bramki gospodarzy. Na piętnaście sekund przed zejściem do szatni „niefortunny prezent” zafundował miejscowym Mariusz Dulęba, wykorzystując nieporadność w wyprowadzaniu krążka z własnej tercji. W obu sytuacjach bramkarz gospodarzy był kompletnie bezradny, a gole padały z najbliższej odległości.

Jednak występ jaki później zaserwował publiczności na trybunach Jantoru pozyskany z oświęcimskiej Unii Sebastian Stańczyk, zaskoczył wszystkich, a najbardziej tych którzy po meczu z Zagłębiem mieli co do nowego golkipera Janowa mieszane uczucia. – Z pewnością zabrakło nam dziś trochę szczęścia, gdybyśmy w pierwszej tercji wykorzystali grę w podwójnej przewadze losy tego spotkania mogły potoczyć się zupełnie inaczej – wyjaśniał po meczu cichy bohater janowskiej bramki. – Dobry występ to nie tylko moja zasługa, skutecznie pomagali koledzy, którzy nie pozwalali przeciwnikowi na przejęcie krążka w pobliżu bramki – „tłumaczył swój występ” młody bramkarz. Rzeczywiście miejscowi w tej części przejęli inicjatywę i nie tylko optycznie ale i bramkowo przeważali wygrywając drugą tercję wynikiem 3-2. - W drugiej tercji bramkarz Janowa obronił chyba cztery sytuacje sam na sam, jakby nie on wynik byłby z pewnością wyższy – chwaląc golkipera Naprzodu jednocześnie wyjaśniał dominację gospodarzy Rudolf Rohacek.

O wyniku meczu zadecydował przebieg trzeciej tercji. Przesądziło z jednej strony doświadczenie faworyzowanego rywala, z drugiej zaś wynikające z braków treningowych przygotowanie kondycyjne gospodarzy. - Dopóki sił starczyło graliśmy jak równy z równym, można oczywiście gdybać co by było jakby nie przypadkowe bramki na początku meczu. Co gorsze gramy zaległe spotkania i mecze są praktycznie co drugi dzień, boję się, że chłopcy opadną z sił, tym bardziej, że jak wiemy grudnia nie przepracowaliśmy jak należy – wyjaśniał Krzysztof Kulawik - Zawodnikom potrzebna jest odnowa, na którą – jak obiecał prezes – środki się znajdą. Najgorsze, że dysponujemy ledwo trzema piątkami i każda kontuzja czy choroba sprawia, że poukładanie formacji jest niezwykle trudne – dodał zafrasowany szkoleniowiec Naprzodu. - Cracovii mogło wydawać się, że gładko zdobędą punkty, możliwe, że w pierwszej tercji trochę nas zlekceważyli i w dalszej części gry musieli się mocno napracować żeby dowieźć do końca korzystny dla siebie rezultat. Niestety kiedy zawodnicy innych klubów ostro trenowali my koncentrowaliśmy się nad stroną finansową, przyszłością klubu, zaniedbując stronę treningową – wyjaśniał rozgrywający dziś świetną partię Sebastian Stańczyk. – Trzeba przyznać, że walka do samego końca była ostra, nie obyło się również bez ostrych wejść przy bandach, jednak skuteczność mogłaby być lepsza – podsumował Rudolf Rohacek.


Akuna Naprzód Janów – ComArch Cracovia 4-6 (0-2, 3-2, 1-2)
0-1 Pasiut (L. Laszkiewicz), 18:06, 4/4
0-2 Dulęba 19:45
1-2 Sośnierz 20:23
1-3 Kostuch (Dvořak), 22:08
2-3 Kogut (Elżbieciak, Mihalik) 29:09
3-3 Petrina (Adamus, Gryc) 29:44
3-4 Martynowski (Šimka, Dvořak) 36:47
3-5 Dvořak 43:01, RK
3-6 Piotrowski (Landowski), 48:42
4-6 Mihalik (Kogut), 48:50
 
Akuna Naprzód: Stańczyk – Działo, Urbańczyk; Kogut, Pohl, Sośnierz – Sitko, Krokosz; Adamus, Mihalik, Elżbieciak – Gnyp, Petrina; Podsiedlik, Gryc;

Comarch Cracovia: O. Raszka – Wilczek, J. Raszka; L. Laszkiewicz, Pasiut, D. Laszkiewicz – Landowski, Sznotala; Sarnik, Słaboń, Piotrowski – Dulęba, Prokop; Kostuch, Dvořak, Martynowski – Šimka, Guzik; Kosidło, Witowski, Karcz;

Kary: 8 – 14

Strzały: 38 – 44

Widzów: ok. 300

 

AndRzeJ (DailySport.pl) Komentarze (0)

pokaż ponownie wszystkie news'y

Copyright 2017 - Akuna Naprzód Janów Wykonanie: MARIO
TABELA 2010/11
Lp. Zespół M Pkt Br+ Br-
1. Cracovia 30 68 146 73
2. Tychy 30 63 127 75
3. Unia 30 62 131 75
4. JKH 30 57 139 83
5. Sanok 30 49 114 102
6. Gdańsk 30 42 106 122
7. Podhale 30 36 94 139
8. Zagłębie 30 34 101 129
9. Krynica 30 21

95

168
10. Naprzód 30 18 84 171
MUZYKA
  Naprzód Janów   ADH Naprzód Janów
BUTTONY







TRANSFERY 2010/11
  Przyszli:
- Dominiczewski Przemek (CLJ)
- Gnyp Michał (po przerwie)
- Grelich Sajmon (CLJ)
- Kogut Patryk (SMS)
- Krokosz Michał (GKS Tychy)
- Mihálik Jozef (HC Sumperk)
- Petrina Martin (HK Nitra)
- Podsiedlik Mateusz (CLJ)
- Sitko Dawid (CLJ)
- Ślusarczyk Artur (Zagłębie)
- Urbańczyk Szymon (HC GKS)
  Odeszli:
- Bernacki Rafał (JKH)
- Gretka Andrzej (k.kariery)
- Gwiżdż Artur (?)
- Jakubowski Piotr (?)
- Jastrzębski Mariusz (Podhale)
- Kacíř Marián (?)
- Kubenko Viktor (Bstoke Bison)
- Kulik Łukasz (Zagłębie)
- Lukastík Jan (HC Havirov)
- Pawlak Mateusz (Zagłębie)
- Pavlis Libor (Budapest Stars)
- Piekarz Przemysław (Podhale)
- Słodczyk Marcin (JKH)
- Słowakiewicz Dawid (KH Sanok)
- Wilczek Łukasz (Unia)
- Zaťko Miroslav (Unia)