SPONSORZY
PATRONAT MEDIALNY
Serwis o tematyce hokejowej. O hokeju z klasą!
PARTNERZY
Wszystko na temat sportu na Śląsku

Czytaj nasze wiadomości w CafeNews

LICZNIK OSÓB

20 osób online

Kanaďż˝ informacyjny RSS

Page Rank

Zabrakło skuteczności

Dzień po meczu przyjaźni na lodowisku Jantor gracze Naprzodu podejmowali sosnowieckie Zagłębie. Jak wiadomo kluby borykają się od dłuższego czasu z problemami finansowymi, a punkty potrzebne są drużynom niczym tlen. Mimo ambitnej walki janowianie ulegli Zagłębiu 4-6 i komplet punktów odjechał „za rzekę”.


Szybkie, pełne zwrotów akcji, strzałów oraz sytuacji podbramkowych spotkanie mogli zobaczyć dziś kibice obu drużyn zgromadzenia na trybunach Jantoru. Gospodarze razili jednak nieskutecznością co zawodnicy gości skrupulatnie wykorzystywali. - Dziś chłopcy powalczyli jednak widać braki treningowe i co z tym związane kompletny brak skuteczności. W drugiej tercji mieliśmy jedenaście sytuacji bramkowych, w trzeciej było ich chyba z dwanaście. Kogut i Adamus kilkukrotnie byli w sytuacjach sam na sam… ciąg dalszy możemy sobie dopowiedzieć. – powiedział po meczu Janusz Imiołczyk.

Wynik spotkania jak na ironię otworzył wychowanek i do niedawna jeszcze gracz gospodarzy Łukasz Kulik. - To jest nasza praca, którą staram się wykonywać jak najlepiej, sporo jest chociażby górników z Nikiszowca pracujących w Sosnowcu. – powiedział zdobywca pierwszej bramki dla drużyny gości. - Atmosfera w szatni jest fantastyczna, nie może również obejść się bez obustronnych drobnych żartów dotyczących zamieszkania czy pochodzenia ale ogólnie jest bardzo miło. Ważne jest w tej chwili aby zarząd zdołał „podążyć” za obecną atmosferą, i… mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i powalczymy nawet w tak skromnym składzie, jakim w tej chwili dysponujemy – dodał Kulik.

Kolejne bramki dla Zagłębia padały w połowie spotkania w odstępie kilkudziesięciu sekund. Najpierw Jarosław Dołęga wykorzystał zamieszanie pod bramką Sebastiana Stańczyka, następnie Tomasz Kozłowski szybkim dryblingiem dostał się w pobliże bramki gospodarzy i wykorzystał swoją szansę, na czym z resztą nie zamierzał poprzestać. Kiedy miejscowi po strzałach Mateusza Adamusa i Michała Krokosza złapali kontakt bramkowy z rywalem, gola „do szatni” zafundował gospodarzom, po szybkiej wymianie krążka duet Dołęga – Voznik.

Kolejna część gry to w dalszym ciągu dobre tempo i stopniowo wzrastająca przewaga optyczna janowian. Na nieszczęście podopiecznych Krzysztofa Kulawika coraz większa liczba sytuacji strzeleckich pod bramką Tomasza Dzwonka w żaden sposób nie chciała się przełożyć na zmniejszenie rozmiarów porażki. Na początku drugiej odsłony wyśmienitej sytuacji oko w oko z bramkarzem gości nie wykorzystał Patryk Kogut, w kolejnych minutach Krokosz i Kogut pieczętują słupki i poprzeczkę bramki gości. Wynik uległ zmianie dopiero za sprawą… Tomasza Kozłowskiego, który błyskawicznie wykorzystał przewagę Zagłębia i kolejny raz wpisał się do protokołu.

Ostatnia odsłona to już w przeważającej części bombardowanie zarówno bramki Dzwonka jak jej okolic. Mimo iż Naprzód za sprawą Marka Pohla i Łukasza Sośnierza skutecznie wykorzystał okresy gry z przewagą liczebną, wygrywając tę tercję 2-1, na pokonanie rywala zabrakło czasu, a nade wszystko skuteczności. Jedyne trafienie w tej części dla sosnowiczan zaliczył ponownie Tomasz Kozłowski, zaliczając tym samym noworocznego hat-tricka.

- Z pewnością był to dla nas ciężki mecz, Naprzód grał bardzo ambitnie, w tym miejscu ukłony dla Marka Pohla, który w pewnym okresie prawie nie schodził z lodu. Cieszą trzy punkty ale z drugiej strony przykro, że klub gdzie się wychowałem przeżywa ciężkie chwile, do tego traci tak potrzebne chłopakom punkty. – powiedział na gorąco Łukasz Kulik.

– Widać u nas brak treningów, od dłuższego czasu wychodziliśmy na lód w kilka osób. Słowa uznania dla Michała Gnypa, który mimo, że nie trenował od dłuższego czasu widząc, że mamy w obronie czterech zawodników zaoferował się pomoc i walczy z nami ramię w ramię. Sytuacja jest naprawdę ciężka, trzy piątki to już osiągnięcie. – podsumował na koniec zasmucony Krzysztof Kulawik.


Foteralacja z meczu dostępna >>tutaj<<

Naprzód Janów – Zagłębie Sosnowiec 4-6 (2-4, 0-1, 2-1)
0-1 Kulik (Dołęga, Voznik), 7:32, PP1
0-2 Dołęga (Voznik), 9:15
0-3 T. Kozłowski (M. Kozłowski), 9:49
1-3 Adamus (Michalik, Krokosz) 13.11
2-3 Krokosz (15:44),
2-4 – Dołęga (Voznik) 18:14
2-5 T. Kozłowski (Duszak, Zachariasz) 26:07, PP1
2-6 T. Kozłowski (M. Kozłowski, Stokłosa) 41:18
3-6 Sośnierz (Działo, Urbańczyk), 43:18, PP2
4-6 Pohl (Urbańczyk, Kogut) 55:50, PP1

Naprzód: Stańczyk – Działo, Urbańczyk; Kogut, Pohl, Sośnierz – Sitko, Krokosz; Adamus, Michalik, Elżbieciak – Gnyp, Petrina; Podsiedlik, Gryc, Sowiński;

Zagłębie: Dzwonek – Kulik, Cychowski; Dołęga, Voznik, Twardy – Kuc, Duszak; Stokłosa, T. Kozłowski, M. Kozłowski – Banaszczak, Jaskólski; Jarnutowski, Zachariasz, Białek;

Kary: 4 – 22

Widzów: 550

 

AndRzeJ (DailySport.pl) Komentarze (0)

pokaż ponownie wszystkie news'y

Copyright 2017 - Akuna Naprzód Janów Wykonanie: MARIO
TABELA 2010/11
Lp. Zespół M Pkt Br+ Br-
1. Cracovia 30 68 146 73
2. Tychy 30 63 127 75
3. Unia 30 62 131 75
4. JKH 30 57 139 83
5. Sanok 30 49 114 102
6. Gdańsk 30 42 106 122
7. Podhale 30 36 94 139
8. Zagłębie 30 34 101 129
9. Krynica 30 21

95

168
10. Naprzód 30 18 84 171
MUZYKA
  Naprzód Janów   ADH Naprzód Janów
BUTTONY







TRANSFERY 2010/11
  Przyszli:
- Dominiczewski Przemek (CLJ)
- Gnyp Michał (po przerwie)
- Grelich Sajmon (CLJ)
- Kogut Patryk (SMS)
- Krokosz Michał (GKS Tychy)
- Mihálik Jozef (HC Sumperk)
- Petrina Martin (HK Nitra)
- Podsiedlik Mateusz (CLJ)
- Sitko Dawid (CLJ)
- Ślusarczyk Artur (Zagłębie)
- Urbańczyk Szymon (HC GKS)
  Odeszli:
- Bernacki Rafał (JKH)
- Gretka Andrzej (k.kariery)
- Gwiżdż Artur (?)
- Jakubowski Piotr (?)
- Jastrzębski Mariusz (Podhale)
- Kacíř Marián (?)
- Kubenko Viktor (Bstoke Bison)
- Kulik Łukasz (Zagłębie)
- Lukastík Jan (HC Havirov)
- Pawlak Mateusz (Zagłębie)
- Pavlis Libor (Budapest Stars)
- Piekarz Przemysław (Podhale)
- Słodczyk Marcin (JKH)
- Słowakiewicz Dawid (KH Sanok)
- Wilczek Łukasz (Unia)
- Zaťko Miroslav (Unia)