SPONSORZY
PATRONAT MEDIALNY
Serwis o tematyce hokejowej. O hokeju z klasą!
PARTNERZY
Wszystko na temat sportu na Śląsku

Czytaj nasze wiadomości w CafeNews

LICZNIK OSÓB

21 osób online

Kanaďż˝ informacyjny RSS

Page Rank

Spora porcja walecznego hokeja

Z pewnością nie zabrakło dramaturgii w spotkaniu Górali i Ślązaków. Hokeiści MMKS Podhale przerwali serię trzech z rzędu porażek w meczach na swoim lodowisku i po zaciętym spotkaniu pokonali Akuna Naprzód Janów 3-2.

- Byliśmy dziś świadkami sporej porcji „walecznego hokeja”. Nie mogło być inaczej skoro vis a vis stanęli zadziorni Ślązacy i Górale – powiedział na konferencji prasowej trener miejscowych Jacek Szopiński.

Pierwsza tercja mimo, że wyrównana z pewnością do błyskotliwych nie należała. Najlepszą sytuację na otwarcie wyniku w tym okresie miał Jarosław Różański, lecz w sytuacji sam na sam z bramkarzem przyjezdnych nie dał rady “Eli”. Największe zagrożenie pod bramką “Szarotek” zawodnicy Naprzodu stwarzali podczas gry w przewadze, jednak Tomasz Rajski również spisywał się bez zarzutu.

Druga odsłona zaczęła się pomyślnie dla gości. Jozef Mihalik strzałem z ostrego kąta wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Kilkanaście sekund później Podhale przegrywało już 0-2. Tym razem na listę strzelców wpisał się Michał Gryc. Gospodarze szybko próbowali odrobić straty lecz Michał Elżbieciak był w wyśmienitej formie. Kolejno Czuy, Różański, Michalski przegrywali pojedynki w dogodnych sytuacjach. W połowie spotkania za brak skuteczności nowotarżanie mogli zostać skarceni, ale po uderzeniu Urbańczyka krążek trafił w słupek. Niemoc strzelecką gospodarze przerwali w samej końcówce drugiej odsłony. Kiedy na ławce kar odpoczywało dwóch graczy z Janowa, Łabuz potężnym strzałem z linii niebieskiej pokonał Elżbieciaka.

Po czterech minutach od rozpoczęcia gry w trzeciej tercji na tablicy wyników już był remis ponownie za sprawą Łabuza. Po chwili goście mogli odzyskać prowadzenie, ale Marek Pohl w sobie tylko wiadomy sposób przeniósł krążek nad poprzeczką. - Ogólnie mówiąc zabrakło nam odrobiny szczęścia. Przy stanie remisowym Marek Pohl mając przed sobą pustą bramkę przeniósł krążek nad poprzeczką, w co sam nie mógł uwierzyć. Gratulacje dla zawodników, którzy kolejny raz dali z siebie wszystko – podsumował Janusz Imiołczyk. Zmarnowana sytuacja gości zemściła się kilka minut później, kiedy Frantisek Bakrlik dokładnym podaniem obsłużył Milana Baranyka, a ten w sytuacji sam na sam nie dał najmniejszych szans golkiperowi przyjezdnych. W końcówce Naprzód zdecydował się na wycofanie bramkarza lecz nie przyniosło to efektu bramkowego.

Po meczu powiedzieli:
Jacek Szopiński (Podhale): Chciałbym pogratulować drużynie Naprzodu nie tylko świetnej postawy w tym meczu, ale zadziorności z jaką walczą o to aby hokej w Janowie przetrwał. Spodziewałem się ciężkiego meczu i taki też był. Zaczęliśmy nieźle, ale potem po błędach straciliśmy dwie bramki. Na szczęście udało się nam te straty odrobić z nawiązką i to najważniejsze. Martwi mnie niestety sytuacja z Damianem Kapicą, która najprawdopodobniej po jednym ze starć uszkodził bark. Nie wygląda to ciekawie.

Janusz Imiołczyk (Naprzód): Myślę, że kibice powinni być usatysfakcjonowani. Byli świadkami, dobrego emocjonującego spotkania. Szkoda, że przegraliśmy bo nie dość że prowadziliśmy 2-0 to jeszcze mieliśmy okazję aby „dobić” przeciwnika. Nie wykorzystaliśmy paru sytuacji, które później na nas się zemściły. A w trzeciej tercji już nam zaczęło brakować sił. Nie ma się co dziwić. Wszyscy wiedzą w jak trudnej sytuacji jesteśmy. Na treningach mamy po ośmiu czy dziesięciu chłopaków. Reszta albo pracuje, albo jest w szkole. Także po takim meczu jak ten, chylę głowę przed moimi zawodnikami.

MMKS Podhale Nowy Targ – Akuna Naprzód Janów 3-2 (0-0, 1-2, 1-0)
0-1 Mihalik 22′
0-2 Gryc 23′
1-2 Łabuz 40′
2-2 Łabuz 44′
3-2 Baranyk 53′

Kary: 10-14

Widzów: 500

MMKS Podhale: Rajski – Kapica, Łabuz, Kmiecik, K. Bryniczka, D. Kapica – W. Bryniczka, Dutka, Różański, Kolusz, Czuy – Cecuła, Sulka, Bomba, Neupauer, Michalski oraz Baranyk, Jastrzębski, Bakrlik.

Akuna Naprzód: M. Elżbieciak – Krokosz, Petrina, Kogut, Pohl, Jóźwik – Kurz, Urbańczyk, Sowiński, Mihalik, Ł. Elżbieciak – Sitko, Dominiszewski, Sośnierz, Gryc, Ślusarczyk oraz Podsiedlik, Grelich.

Rafał DailySport.pl Komentarze (0)

pokaż ponownie wszystkie news'y

Copyright 2017 - Akuna Naprzód Janów Wykonanie: MARIO
TABELA 2010/11
Lp. Zespół M Pkt Br+ Br-
1. Cracovia 30 68 146 73
2. Tychy 30 63 127 75
3. Unia 30 62 131 75
4. JKH 30 57 139 83
5. Sanok 30 49 114 102
6. Gdańsk 30 42 106 122
7. Podhale 30 36 94 139
8. Zagłębie 30 34 101 129
9. Krynica 30 21

95

168
10. Naprzód 30 18 84 171
MUZYKA
  Naprzód Janów   ADH Naprzód Janów
BUTTONY







TRANSFERY 2010/11
  Przyszli:
- Dominiczewski Przemek (CLJ)
- Gnyp Michał (po przerwie)
- Grelich Sajmon (CLJ)
- Kogut Patryk (SMS)
- Krokosz Michał (GKS Tychy)
- Mihálik Jozef (HC Sumperk)
- Petrina Martin (HK Nitra)
- Podsiedlik Mateusz (CLJ)
- Sitko Dawid (CLJ)
- Ślusarczyk Artur (Zagłębie)
- Urbańczyk Szymon (HC GKS)
  Odeszli:
- Bernacki Rafał (JKH)
- Gretka Andrzej (k.kariery)
- Gwiżdż Artur (?)
- Jakubowski Piotr (?)
- Jastrzębski Mariusz (Podhale)
- Kacíř Marián (?)
- Kubenko Viktor (Bstoke Bison)
- Kulik Łukasz (Zagłębie)
- Lukastík Jan (HC Havirov)
- Pawlak Mateusz (Zagłębie)
- Pavlis Libor (Budapest Stars)
- Piekarz Przemysław (Podhale)
- Słodczyk Marcin (JKH)
- Słowakiewicz Dawid (KH Sanok)
- Wilczek Łukasz (Unia)
- Zaťko Miroslav (Unia)